Kary pieniężneKary pieniężne nakładane na podstawie art. 48a i n. ustawy z dnia 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239, dalej: „ustawa o zwalczaniu”) to tzw. administracyjne kary pieniężne (art. 189a i n. k.p.a.), instytucja relatywnie nowa i stanowiąca swoisty wyłom w prawie administracyjnym, które generalnie „staje po stronie obywatela”. Kary nakłada się decyzją administracyjną, a wykonuje w oparciu o przepisy o egzekucji w administracji.

Niektóre decyzje o karach pieniężnych podlegają niezwłocznemu wykonaniu. Oznacza to, że egzekucję można zacząć po upływie określonego w ustawie terminu, bez względu na nieprawomocność decyzji o nałożeniu kary. Egzekucje administracyjną należy poprzedzić tzw. upomnieniem, tj. pismem, w którym wyznacza się dodatkowy, 7 dniowy, termin na zapłatę (art. 15 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 roku o egzekucji w administracji, tj. Dz.U.2020.1427).

Z mocy art. 48a ust.7 ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi termin na zapłacenie kary to 7 dni. Po 7 dniach sprawa jest kierowana do egzekucji. Zanim ta się rozpocznie, należy wezwać wspomniane powyżej upomnienie. Po upływie 7 dniowego terminu z upomnienia można wszcząć egzekucję. W sprawach kar pieniężnych wymierzanych na podstawie art. 48a cytowanej ustawy odwołanie od decyzji nie wstrzymuje „automatycznie” jej wykonania (art. 130 par. 3 pkt. 2 k.p.a.), jednak w odwołaniu można się zwrócić się do organu odwoławczego o wstrzymanie wykonania decyzji (art. 135 k.p.a.).

Przypadków nałożenia kar na podstawie art. 48a ustawy o zwalczaniu było podczas pierwszej fali epidemii sporo. Niektóre kary zostały wyegzekwowane, inne, na skutek odwołań – uchylone. Sądy dość powszechnie stosowały tzw. „rozproszoną kontrolę konstytucyjności przepisów”, przebiegającą na ogół według schematu: 1) art. 46b pkt 12 ustawy o zwalczaniu nie pozwala na ustanowienie zakazu przemieszczania się, a jedynie na określenie sposobu przemieszczania się (z uwzględnieniem koniecznych ograniczeń); 2) każde ograniczenie wolności musi zostać wprowadzone ustawą, nie zaś rozporządzeniem (art.31 ust. 3 Konstytucji RP), tylko tak można ograniczyć również swobodę przemieszczania się, która jest konstytucyjną wolnością (art. 52 Konstytucji RP); 3) przepis rozporządzenia zakazujący przemieszczania się określonym osobom jest więc niekonstytucyjny i nie może być podstawą do stosowania kar.

W dniu 24 października 2020 roku zaczęło obowiązywać nowe rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. 2020.1871). Nakłada ono m.in. nowe, czy raczej znane już z poprzedniej fali epidemii, ograniczenia w przemieszczaniu się. Dla przykładu: w §26 ust. 2a Rozporządzenia wobec osób powyżej 70 r.ż. sformułowano zakaz przemieszczania się, który nie dotyczy przemieszczania się w celu wykonywania czynności zawodowych lub służbowych, zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego oraz sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Na osoby naruszające ów zakaz może, oczywiście, zostać nałożona kara pieniężna na podstawie art. 48a ustawy o zwalczaniu. Czy i tym razem sądy będą uchylać kary – nie wiadomo. Czy można było zakazy uregulować ustawą – pewnie tak, jednak i tym razem mamy tylko Rozporządzenie.

Reasumując:

Wprowadzona do k.p.a. w dniu 1 czerwca 2017 roku (!) instytucja kar pieniężnych w administracji budzi szereg wątpliwości. Jest niezgodna z duchem postępowania administracyjnego, które na pierwszym miejscu stawia ochronę obywatela przed działaniami szeroko pojmowanej „władzy”. Szczególna surowość kar wymierzanych na podstawie art. 48a ustawy o zwalczaniu polega na ich natychmiastowej wykonalności.

Nie, „władza” nie może zająć natychmiast mieszkania, wyjąć pieniędzy z portfela, zabrać telefonu na poczet kary itd. Jednak przesunięcie w czasie o najmniej 14 dni (7 na dobrowolne wykonanie, 7 kolejnych na wykonanie po upomnieniu) i liczenie na korzystne rozstrzygnięcie organu odwoławczego w przedmiocie zawieszenia wykonania, również nie jawi się jako szczególna dobrotliwość ustawodawcy. Pozostają sądy – te zaś na rozstrzygnięcie potrzebują czasu. Dla osób powyżej 70 roku życia najaktualniejszym pozostaje hasło #zostanwdomu.

Katarzyna Kinga Kosakowska