Neutralność klimatyczna 2050Z ostrożności, że mimo skutków gospodarczych i społecznych wywołanych pandemią koronawirusa nadal będzie prowadzona w krajach Unii Europejskiej polityka „proziemska”, by nie napisać nieziemska, składamy stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Wielkopolska nt. Neutralności klimatycznej w 2050 roku.

Prezentujemy naszą hasłową odpowiedź na pięć pytań, postawionych przez Ministerstwo Klimatu i Radę Dialogu Społecznego, w piśmie z 14 lutego 2020 roku.

  1. Jak oceniają Państwo szansę na dotarcie do celu neutralności klimatycznej w 2050 roku – w ramach swojego regionu?
  2. Jakie są bariery prawne, ekonomiczne, organizacyjne i inne, utrudniające lub uniemożliwiające przeprowadzenie transformacji zmierzającej do neutralności klimatycznej do 2050 roku?
  3. Jakie sektory/branże są najbardziej zagrożone podczas realizacji polityki neutralności klimatycznej, a jakie mogą się rozwijać i pełnić rolę koła zamachowego lokalnej gospodarki?
  4. Czy realizacja celu neutralności klimatycznej będzie wymagała zastosowania programów osłonowych (np. socjalnych, edukacyjnych, rewitalizacyjnych)?
  5. Proszę o wskazanie konkretnych projektów/inwestycji, które powinny podlegać wsparciu (m.in. finansowemu, organizacyjnemu) w ramach realizacji Europejskiego Zielonego Ładu w latach 2021 – 2027.

Ad.1. Jak oceniają Państwo szansę na dotarcie do celu neutralności klimatycznej w 2050 roku – w ramach swojego regionu?

Zdaniem Związku, Polska nie ma szans osiągnięcia do 2050 roku neutralności klimatycznej. Bezalternatywne wstąpienie na ścieżkę zmian w gospodarce energetycznej i odpadowej w scenografii klimatu gazów cieplarnianych, pomijające przewagę konkurencyjną Państwa bogatego w kopaliny węgla, było ogromnym błędem politycznym. Ubieganie się po fakcie, o unijne wsparcie finansowe, jest robieniem dobrej miny do złej gry. Zmiany zasad korzystania ze środowiska wdrukowane mają także algorytmy sporów społeczno – politycznych o globalny podział pracy. W negocjacjach o dekarbonizację, zanim doszło do ustalania warunków brzegowych, wyzbyliśmy się części argumentów.

Polska zdaniem związku straciła swą szansę i jej przyszłość z pewnością nie usadowi nas w roli mocarstw gospodarczych Europy. Być może nie będziemy dla innych trwałą gospodarką peryferyjną i subsydiarną. Wielkopolska jako region jeszcze ma szansę na ucieczkę do przodu. Warunkiem wstępnym, aby regiony Wielkopolski i Śląska zostały beneficjentami pomostowych programów wsparcia finansowego zmian technologicznych i społecznych, jest nie obciążanie sankcją wykluczenia z podziału środków regionów, w przypadku gdy, w skali kraju, Państwo nie osiągnie zakładanych wskaźników.

Europa jest pierwszym kontynentem, połączoną federacyjną gospodarką wspólnotową, która w świetle ochrony środowiska, podjęła się budowy zasad produkcji dóbr i usług. Na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, zmniejszenie śladu węglowego i powtórne wykorzystanie surowców już teraz przeznaczone zostało w UE bilion euro. Bilion euro w Europie to po dwa tysiące euro na każdego z mieszkańców Europy.

Czy konsumenci w swych preferencjach opowiedzą się za dobrami wyprodukowanymi z użyciem czystej energii, bez śladu węglowego i w trybie no waste, okaże się w świecie naszych dzieci i wnucząt. Dzisiaj decyzje zapadły i trzeba usiąść do stołów negocjacji oraz wypada stanąć przy warsztatach pracy. Doszło do tego, że dalej tak jak dawniej, już nie idzie.

Szanse na osiągnięcie neutralność klimatycznej w Wielkopolsce do 2050 roku są znikome. Szerzej o przyczynach będzie w odpowiedziach na kolejne pytania. Podkreślić jednak trzeba z całą mocą, że źródłem kłopotów i kotwicą w osiągnięciu celów są kompetencje ludzi. Mowa przede wszystkim o umiejętnościach naszych przywódców i lobbystów unijnych. Władze partyjne wyznaczają na odpowiedzialne funkcje swoich reprezentantów, stosując zasady doboru dyskwalifikującego Osoby wybitne. Preferowane jest posłuszeństwo i spolegliwość polityczna oraz odpowiedzialność wobec ugrupowania, a nie lojalność wobec spraw Polaków.

Nadal czekamy na spójną doktrynę kraju. Czy chcemy prowadzić wspólnotową politykę kontynentalną, alternatywnie wybieramy własną atlantycką odrębność, czy też wkraczamy w ideę trójmorza, być może widzącego w swych orbitach także imperium chińskie.

Ad.2. Jakie są bariery prawne, ekonomiczne, organizacyjne i inne, utrudniające lub uniemożliwiające przeprowadzenie transformacji zmierzającej do neutralności klimatycznej do 2050 roku?

Władza dysponuje służbami i ma dostęp do wielu informacji oraz korzysta z pracy kompetentnych pracowników, którzy skoro podejmują się wykonania zadania, to winni wiedzieć, jak je ukończyć. Transformacja klimatyczna jest zamierzeniem wprowadzenia odgórnie rewolucji gospodarczo – technologicznej, diametralnie wpływającej na relacje ludzkie w społeczeństwie. Przedmiotem jest dobrobyt ludzi a podmiotem cała populacja do kilku pokoleń w przyszłość.

Oczywiście zerknąwszy w szczegóły, przewrót światopoglądowy osadza się na ekonomii. Będą koszty, wespół  a z nimi uparcie kroczą ryzyko finansowe i gorycz ewentualnej porażki. Bez patosu, sukces jest niepewny a znój, pot i kłopoty są nieuniknione. Fundamentalną barierą jest brak zaufania do Państwa jako instytucji.

UE niezależnie czy jest Państwem Federacyjnym czy Federacją Państw ma wpływ, choćby finansowy, na politykę gospodarczą każdego rządu w Polsce. Każdego roku mogą zmienić się przepisy. Przy zmianie reguł model finansowy przedsięwzięcia może runąć w jednej chwili. Ryzyko i tak delegowane jest na przedsiębiorcę, nawet gdy jest nim samorząd. Jedynie spółki Skarbu Państwa działają w atmosferze klosza instytucjonalnego. Instytucje milczą, czy Skarb Państwa stanie się gwarantem stałości przepisów wpływających na rentowność zamierzenia gospodarczego. Dowolny rząd za rok, za dwa, za dziesięć lat, lub kilkadziesiąt, może zwrócić się do właściciela lub użytkownika instalacji z uśmiechem ogrywającym znaną frazę „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?”.

Zasadą winno być współpracowanie z lobbystą, lub utrzymywanie kontaktów z politykami. Śledzenie zmian w otoczeniu biznesu pozwoli wcześniej dostrzec zmianę pogody. Warto przedsiębiorstwo prowadzić za środki pozyskane od akcjonariuszy i/lub z finansowania zewnętrznego, przekraczającego wkłady własne. Cennym jest zbudowanie sobie zabezpieczenia w dużej ilości zatrudnionych, których to opieka socjalna państwa bezpieczeństwa, nie pozostawi w razie krachu bez wsparcia.

Polisą ryzyka politycznego jest przerzucenie kosztów rozruchu i kosztów społecznych na instytucje finansowe, samorządy i oczywiście Państwo. Talebowski czarny łabędź sfrunął ze spokojnego nieba – koronawirus toczy gospodarkę drenując nowe korytarze transferów finansowych.

Enumeratywnie wymieniać bariery ma funkcję fatyczną. Brak kapitału, oszczędności i odpisów inwestycyjnych konkuruje z ryzykiem ponoszenia nakładów, które jeśli się zwrócą, to w cyklu dziesięcioleci. Przyzwyczajenie do bezpieczeństwa pracownika, opiekuńczości systemu i braku podniet stymulujących chęci zmian, są głęboko wdrukowane w system. Skostniały rachityczny i zachowawczy system edukacji i modelu poszerzania kwalifikacji zawodowych krępować będzie zmiany świadomościowe ludności. Odrzucenie i brak instrumentów ułatwiających migracje ludzi przywiązuje pracowników do miejsca. Wprowadzanie gospodarki opartej na własności państwowej i samorządowej narzuca modele bezalternatywne, które są sterowane odgórnymi apodyktycznymi decyzjami, podejmowanymi przez decydentów bez osobistej odpowiedzialności. Idee mają konsekwencje. Skoro historia preferowała rozwiązania kolektywne, to i z nową przyszłością trzeba zmierzyć się będzie wspólnotowo.

Ad.3. Jakie sektory/branże są najbardziej zagrożone podczas realizacji polityki neutralności klimatycznej, a jakie mogą się rozwijać i pełnić rolę koła zamachowego lokalnej gospodarki?

Przewrót energetyczny i klimatyczny z elementami przebudowy gospodarki surowcami wywrze swój ogromny wpływ na wszystkie sektory i branże. Przekomponowane zostaną gospodarka, komunikacja, edukacja i nawet kultura oraz służba zdrowia. Uderzą nas zmiany i ich zasięg. Pisząc Bastiatem nie domyślimy się o tych zmianach, których nie widać, bo się nie zmaterializują. Nie znamy przyszłości alternatywnej, której decyzją współczesną zamknęliśmy drogę do istnienia. Ufajmy, że czysty świat się ziści, także poza Europą i nie stanie się utopią bądź dystopią.

Warto mieć na uwadze, że po epoce dekarbonizacji energetyki nastąpi era odejścia od spalania węglowodorów. Inaczej mówić w kolejce do bycia passe czeka gaz. Kroczymy ku czasom OZE.

Bezspornie wzrośnie wykładniczo zapotrzebowanie na pracowników montażu, obsługi i konserwacji urządzeń wytwarzających i magazynujących energie dla rozproszonych prosumentów. W przyszłości powstanie sektor demontażu zużytego sprzętu i procesów odzyskiwania surowców oraz utylizacji wyeksploatowanej instalacji i zepsutych baterii elektrycznych.

Zdaniem związku koniecznym jest uruchomienie w Polsce elektrowni atomowej.

Proponujemy aby została ona zlokalizowana na rekultywowanych terenach po odkrywkowych kopalniach węgla brunatnego. Zdobyta przy realizacji polskiej siłowni napędzanej materiałem rozczepialnym myśl, wiedza i praktyka inżynierska, powinny wspomóc w przyszłości w zbudowaniu własnej taktycznej broni jądrowej.

Energetyka rozproszona, szczególnie oparta na panelach fotowoltaicznych musi być sprzężona z system magazynowani energii, najczęściej w zespołach modułowych baterii elektrycznych. B+R+I sektora baterii jest już prowadzony. Polska powinna, w oparciu o naszą myśl techniczną, stać się liderem produkcji wiader na prąd. Sezonowość pogodowa i zmienność zapotrzebowania na moc, oraz brak nieograniczonej dostępności powierzchni do montowania paneli jest i będzie istotną przeszkodą w ekstensywnym rozwoju fotowoltaiki. Nie mamy zdolności profetycznych i nie wiemy jakiego statusu nabierze grunt rolny, gdy pokryty zostanie instalacją odnawialnego źródła energii innego rodzaju, aniżeli farmy wiatrowe, których docieranie się podatkowe trwa do dzisiaj.

Traktując o OZE w teraźniejszości i w przyszłości nie wolno nam pominąć nakładania się oczekiwań inwestorów, programów unijnych, kampanii rządowych i samorządowych, wszystkich wspólnie i każdego odrębnie na literę i ducha prawa ochrony środowiska.

Prawo ochrony środowiska jest drugą stroną rewolucji klimatycznej. Wydaje się, że bez doradztwa w tej przestrzeni wiele inwestycji w perspektywie dziesięciolecia okaże się katastrofą finansową, lub przysporzy biznesmenom innych nie chcianych konsekwencji. Wspomnieć zatem wypada, że powstanie zapotrzebowanie na specjalistów i konsultantów przepisów administracyjnych i podatkowych, trafnie sytuujących zamierzenie gospodarcze w perspektywie norm i zasad ochrony środowiska.

Wspomaganie zarządzaniem zasobami ludzkimi jest konsekwencją tak głębokiej ingerencji w tkankę społeczną. Postawy ludzkie muszą być modelowane. Wychowanie i edukacja pokoleń zmierzać powinna do nowego modelu, archetypu światopoglądowego poszczególnych grup ludzkich. Zgoda na ponoszenie ceny przekształceń i akceptacja związanych z tym wyrzeczeń będzie musiała wypływać z osobistych przekonań interesariuszy. Innymi słowy, korzystając z wielu instrumentów perswazji, przykładu i propagandy, zbudujemy nową wersję kultury.

W Polsce nie powinniśmy zarzucać konceptu gazyfikacji węgla. Mówimy tutaj o prowadzonej w przemysłowej skali reakcji chemicznej, w której z węgla i wody otrzymujemy wodór i dwutlenek węgla. Jest to technologia czystsza od tradycyjnego spalania węgla koksowego i/lub bezpośrednio paliwa kopalnego. Ubocznym produktem jest gaz CO2, którego emisję do atmosfery staramy się ograniczyć. Pierwszą opcją jest jego magazynowanie w wyrobiskach. Inną opcją jest utylizacja gazu dzięki sztucznej fotosyntezie, wzorowanej na zjawiskach zachodzących w komórkach roślin.

Postawmy zatem w Polsce na badania naukowe nad procesem sztucznej fotosyntezy. Zespół biologów molekularnych, biofizyków, biochemików, fizyków chemicznych, biotechnolodzy, chemicy metali organicznych i inżynierowie genetyczni bez wyłączenia innych przydatnych specjalności winni poszukiwać w projekcie interdyscyplinarnym technologii produkującej z dwutlenku węgla i wody tlen i paliwo ciekłe.

Technologie wodorowe także mają swoje miejsce w oczekiwanej przyszłości. Wodór to dobry gaz do magazynowania energii, wytwarzanej w formie przemysłowej i wykorzystywanej w rozproszonych silnikach odrębnych. Elektromobilność, zdaniem związku, zastąpiona zostanie, poza centrami skupisk ludzkich, napędem wodorowym. Oczekujemy powszechnego korzystania z hybryd baterii jonowych i silników wodorowych.

Przeważa w dyskusji społecznej koncepcja aby istotną cześć energetyki krajowej oprzeć w Polsce na modelu rozporoszonego prosumenta. Służą temu zachęty finansowe, ulgi podatkowe, odpisy inwestycyjne i systemy grantów oraz dotacji. Rachunek ekonomiczny jest dość rozmyty. Zarówno część kosztowa analizy, jak i ta przychodowa, składająca się na cenę „jednostko mocy” zawiera dziesiątki zmiennych parametrów i stopni swobody, uwikłanych w decyzyjność organów zewnętrznych, działających poza prawami popytu i podaży. W przyszłości Skarb Państwa stanie przed pokusą, aby grupę kilku milionów quasi przedsiębiorców, lekko przystrzyc. Subtelne zmiany w stawkach, limitach, widełkach, stopach procentowych, wolumenach odpisów, finalnie zmienić mogą strumienie transferów dochodów. Handel energią z Państwem zawsze obarczony jest ryzykiem, że hegemon, monopolista uzbrojony w aparat podatkowy i siłę stanowienia prawa zapuka po swoją część z tortu. W tej perspektywie spory o dostęp do wody, gwarancja wspólnoty sieci przesyłowych, trwałość reguł gry pieniądza w czasie, ustąpi sile argumentu Lewiatana – Państwa siły.

Opierając biznes na korzystaniu z nieruchomości, współkorzystaniu ze środowiska, współrealizowaniu idei państwowych, a nawet konceptów światopoglądowych narzucanych w doktrynie UE, warto wesprzeć się głosem zewnętrznego, niezależnego doradcy. Lepsza dobra rada przed szkodą aniżeli wsparcie procesowe po katastrofie.

Własność to prawa ale i obowiązki. Przykład farm wiatrowych winien być dość cenną lekcją. Spór się toczył i trwa. Idzie o opodatkowanie instalacji i sankcje za obowiązek recyklingu postumentu, masztu i łopat. Ustawa potocznie nazywana jako „h”, traktująca o odległości wiatraków od skupisk ludzkich, pokazuje jak potrzeba jest matką przepisu. Co z utylizacją baterii, paneli fotowoltaiki, wygaszonych koksowni i wyrobisk kopalnianych?

Transfery środków unijnych są w skali zamierzenia dość nikłe. Pokryją jedynie część kosztów przebudowy całej gospodarki. Zmienimy architekturę działalności gospodarczej, relacje społeczne i modele systemów relacji międzyludzkich. Zwróćmy uwagę, że większość przedsiębiorców poszukiwać będzie precyzyjnych informacji o szczegółach i desygnatach pojęć instrukcyjnych. Już dzisiaj w jednych krajach import i transport jest wliczany w ślad węglowy a w innych nie. Presja mediów, sztuki i działalności polityków na życie codzienne obywateli wzrośnie. Lepiej w labiryncie nie zostać osamotnionym.

Ad.4. Czy realizacja celu neutralności klimatycznej będzie wymagała zastosowania programów osłonowych (np. socjalnych, edukacyjnych, rewitalizacyjnych)?

Bezspornie wejście na ścieżkę i realizacja celu neutralności klimatycznej będzie wymagała szeregu programów osłonowych. Wprowadzenie polityki Europejskiego Zielonego Ładu jest koncepcją, która fundamentalnie przebuduje wszystkie aspekty życia, nie tylko gospodarczego ale także ludzkiego w wymiarach indywidualnych i społecznych. Im ludność ma mniejsze zasoby i mniej oszczędności tym silniej odczuje zmiany. Polacy są jednymi z biedniejszych narodów UE. Politycy krocząc drogą idei, będą testowali wytrzymałość i determinację obywateli. Jak wiemy z historii, gdy napiera się na sfery bezpieczeństwa i wrażliwości osobniczej, to bliskie są erupcje i zrywy buntu. Ludzie, którym grozi strata pewności dochodów z pracy, komfortu dachu nad głową, spokoju o zapewnienie zdrowia i sytości dostępnego pokarmu gotowi są sprzeciwić się każdej władzy i każdemu porządkowi społecznemu.

Ogniska ewentualnego buntu trzeba gasić nim rozbłysną rewoltą. Obok troski o ziemię będziemy obserwowali zmiany w podziale pracy międzynarodowej.

Spodziewać się trzeba, że gruntowne przemodelowania opowieści marketingowych o globalnym podziale pracy, finalnie dla niektórych gospodarek jedne gałęzie produkcji i wytwórczości z ich lokalnych rynków zmiecie i przeniesie je w całości jako branże, z jednego kraju do drugiego. Ugruntowane centra produkcyjne mogą migrować nawet między kontynentami. Nie wykluczone są w skrajnych przypadkach bankructwa całych gałęzi rzemiosła i produkcji dóbr, uprawa roślin lub hodowla zwierząt i świadczenie usług transgranicznych.

Modelować trzeba pieniędzmi. Pieniędzmi wydawanymi na ludzi będącymi liderami zmian, na ludzi będących animatorami zmian i na ludzi będących negatywnymi beneficjentami zmian. Niestety niekiedy sama kasa nie wystarczy. Tym razem powiedzenie kasa MISIU kasa, może być zbyt płytką obserwacją. Ludzi trzeba porwać, zaufają, gdy uwierzą. Wytrwają przy inicjatywie wyłącznie wtedy, gdy im się polepszy, chociażby w relacji do sąsiadów. Pierwsze głosowanie odbędzie się nogami. W labiryncie wirusa nikomu korona z głowy nie spadnie, gdy grę tę się skończy przed czasem i bez rozstrzygnięcia.

Ad.5. Proszę o wskazanie konkretnych projektów/inwestycji, które powinny podlegać wsparciu (m.in. finansowemu, organizacyjnemu) w ramach realizacji Europejskiego Zielonego Ładu w latach 2021 – 2027.

Zdaniem związku pierwsza winna być doktryna, potem rozpisana strategia a rozmawiać winniśmy wokół propozycji diagramu Gantta. Aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom proponujemy, aby pilnie przyznano środki na działalność konsultacyjną rządu z Wojewódzkimi Radami Dialogu Społecznego, w których spotykają się różne reprezentatywne organizacje społeczne. Jeśli władza podzieli się informacjami i środkami na ich recepcję, to w dialogu utrą się koncepcje. Ale czy teraz czas ku temu?

„Ten, który myśli, że wie, nie wie. Ten, kto wie, że nie wie, wie”.

Zgłaszamy wolę przystąpienia do zespołów konsultujących warunki brzegowe, cele pośrednie oraz strategie regionalne.

Zgłaszamy się do pracy w instytucjach realizujących i wprowadzających, w ramach konsultacji społecznych, neutralność klimatyczną w regionie Wielkopolski.

Żyjemy w interesownym świecie. Trochę prywaty przy społecznej pracy związkowca.

Inwestorze. Instalacje elektrowni wiatrowych, panele fotowoltaiki, baterie magazynujące nadwyżki prosumenta, elektrownie wodne, pompy ciepła, agregaty szczytowo – pompowe – każda z nich kiedyś osiągnie kres sprawności technicznej. Przyjdzie czas na demontaż i utylizację. Jakie będę tego koszty? Kto je poniesie? Cena legalnej utylizacji obciąży właściciela nieruchomości czy też pokryta zostanie przez przedsiębiorcę będącego właścicielem instalacji? Jak ukształtują się relacje w sytuacji bankructwa firmy, która zawarła wieloletnie umowy na współkorzystanie?

Przed kłopotem, aby mieć rozwiązanie przed szkodą, porozmawiaj z doradcą. Prosimy o kontakt dostępny poprzez www.solski.pl

Witold Solski

Prezes Zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Wielkopolska

Zachęcamy również do przeczytania artykułu: