Zamiast zawierzać Polskę Jezusowi czy Matce Boskiej, zawierzmy ją Covidowi, którego już zdążyliśmy poznać i z którym jesteśmy oswojeni. Jest bardziej przewidywalny, a do tego nie można go obrazić słowem ani czynem, choć wszyscy mu źle życzą. Byłoby to działanie pragmatyczne, którego tak bardzo od roku nam brakuje. Covid story Zastanawiając się nad okrągłym roczkiem,…
