Imperium Rosyjskie wraz Cesarstwem Austriackim i Królestwem Prus 26 września 1915 roku współtworzyło Święte Przymierze. Trzy europejskie monarchie pokonały Cesarstwo Francuskie. My Polacy pamiętamy Napoleona i zabory. W 1913 roku dług publiczny Rosji sięgał 913 milionów funtów szterlingów, by do czasu przejęcia władzy przez bolszewików urosnąć do kwoty 3,385 miliardów funtów szterlingów. To stanowiło blisko dwukrotność PKB Rosji. Carom pieniądze pożyczała brytyjska korona przez londyński system finansowy światowego imperium. Przed wojną światową znaczna część tych wierzytelności przejęta została przez społeczeństwo francuskie. Historycy dotarli do dokumentów, że w promocji korupcyjnie zainteresowani byli politycy i dziennikarze. Elity Francji oszukały swych rodaków by powierzyli oni, przejmując wierzytelności brytyjskie, swe oszczędności Rosji. Rząd radziecki Lenina odmówił spłaty długów i uznał je za nielegalne. Problem na arenie międzynarodowej został rozwiązany 6 lat po rozpadzie ZSRR. W 1997 roku Prezydent Borys Jelcyn zawarł z Francją porozumienie kończące spór o dług. Spłacono ostatecznie 400 milionów dolarów, co szacowane jest na około 1% długu bez odsetek. Państwo francuskie udzieliło swym obywatelom częściowej rekompensaty z tytułu utraconych majątków zaparkowanych w śmieciowe obligacje. 

Nie jedyny to przykład kolizji interesów, gdy zadłużają się państwa i spłaty stanowią kłopot.

Alexander Nahum Sack, Eric Toussaint, Georg Soros i wielu innych myślicieli zastanawia się nad problemem obsługi globalnego zadłużenia i buduje doktrynę odrażającego długu. Dyskusja toczy się wokół zgody społeczności globalnej na ogólne zasady odpowiedzialność państwa za swe długi, zobowiązania. Z niewiadomych przyczyn polscy politycy unikają tej kwestii, lecz nie oglądając się na nich, gotowi jesteśmy zasygnalizować rys stanowiska suwerena. Decydentom, którzy zrozumieją doniosłość chwili, pośpieszę na prośbę i obiecuję, że w prostych slajdach prezentacji objaśnię wątek długów państwowych. Tymczasem skrótowo.

Zadłużone państwo, ponosząc ciężary obsługi spłat pożyczki, może swymi decyzjami i/lub poprzez zaniechanie, wpływać na poziom gwarantowania i zakres stosowania praw człowieka. Państwo jest instytucją, która choćby w przestrzeni deklaratywnej dbać ma o dobro obywateli. Ciągłość państwa jest konieczna by mogło ono realizować zakładane cele, dbać o szeroko rozumiane dobro wspólnoty. Za długi państwa odpowiadają ludzie. Wierzycielami państwa mogą być osoby prywatne i publiczne z terytorium dłużnika bądź mające swą przestrzeń życiową i gospodarczą na terenie innego państwa. Oczywiście państwo może być dłużnikiem innego państwa, które mu zawierzyło jakieś aktywa. Pomińmy sytuacje, gdy państwo ma zobowiązanie wobec swych obywateli wynikające z podziału ról społecznych. 

Czy dopuszczalne jest nieuznanie bezprawnych długów? Czy są zobowiązania, konkretnie pożyczki, których spłatę państwo może zawiesić, a nawet jej odmówić? Jak państwo upada, co się dzieje, gdy państwo bankrutuje. Co zawsze państwu wierzyciel pozostawi i co musi być zwolnione z egzekucji by społeczeństwo nie popadło w niewolę i/lub w skrajny niedostatek? Czy obywatel może w końcu wystąpić, wypisać się z upadłego państwa by przyszłe pokolenia obciążone błędami antenatów, nie miały zrujnowanego życia. Życie obywateli jest dla państwa wartością nadrzędną. Także w sytuacji konfliktu zbrojnego cywile ochraniani są przez wojsko.

Nim padnie odpowiedź na jedno zapytań doprecyzujmy. Państwo jest stroną umów woli tak samo jak inne osoby. Uczestniczy w sporach i procedurach ich rozstrzygania w arbitrażu, trybunałach, sądach. Państwo jest w różnych okolicznościach zarówno dawcą jak biorcą prawa imperium. Państwo stanowi zasadę i model społeczny. W takiej przestrzeni ludzie nadal szukają rozwiązań innych, koncyliacyjnych, nie militarnych, oczywiście gdy do naruszeń dojdzie. Trybut, reparacje wojenne już wiele razy były z różnych skutkiem ćwiczone. Egzekucja, zajęcie, areszt aktywów odszukanych na terenie innego kraju jest powszechnie stosowana. Publicystycznie zapytam co z długiem despoty, tyrana, którego społeczeństwo obaliło? Jakaś propozycja … co z długiem po transformacji politycznej? Mądrość ludzka zna odpowiedź. Państwo może odmówić spłaty długów, które zostały udzielone świadomie przez wierzyciela, na ciemiężenie społeczeństwa. To ważne. Musi być koniunkcja wiedzy, że pożyczka zagospodarowana będzie przeciwko ludziom, którzy będą mieli ją spłacać. Proste jest genialne, a lepsze jest wrogiem dobrego. Czy długi carskiej Rosji, Portugalii, Grecji, stanów ameryki po wojnie secesyjnej, Meksyku i wieli innych państw, jak PRL podlegały tej definicji? 

Z drugiej strony Norwegia w 2006 roku jednostronnie umorzyła długi Ekwadorowi, Peru, Egiptowi, Jamajce i Sierra Leone. To państwo socjalne, które broni swego terytorium dobrem.

Z drugiej strony socjalistyczna Grecja pożyczała duże kwoty wyłącznie na spłaty odsetek. Nieudolny rząd rzucił ludzi w spiralę zadłużenia. Wierzyciele wiedzieli o podłej strategii. Mimo to nikt na świecie greckim miłośnikom kolektywizmu nie pomógł. Za długi, raptem niespełna kilkanaście lat wstecz, przejęto obsługę ruchu lotniczego przez lotniska, co w kraju turystycznym pozbawia ludzi wielu ich naturalnych przewag komparatywnych. Polityk nawet gdy nic nie robi może wyrządzać szkodę. Wkrótce okaże się jak Peloponez pogodzi zasadę ciągłości państwa z zasadą prawa społeczeństwa do samostanowienia.

Kolejna impresja. Na ile dopuszczalne jest odebranie długu państwa siłą zbrojną? Czy odrzucamy wywołanie wojny gorącej, opisywanej manewrami, nalotami, krwią i ofiarami czy brzydzimy się samym użyciem strachu? Ludzie jedno, państwa drugie. Imperium rosyjskie długiem skruszyło imperium osmańskie by wkrótce potem upaść i się podnieść. Po egzekucję długu na leninowską bolszewię cywilizowane narody gotowe były posłać siły zbrojne. Z innej strony globu. USA wyrwało Panamę Kolumbii, tylko po to by w nowym państwie wybudować i kontrolować kanał żeglugowy. Kanał sueski także przybrany w hasła o wolności wyznania i ludzkości spłynął krwią żołnierzy i osadników. Belgia gości dyplomatów UE w Brukseli nawet nie skrywając sentymentu do króla Leopolda, mającego inną sławę w Kongo. Kasa misiu kasa.

Minęło kilka tygodni od mojego tekstu o walucie cyfrowej banków centralnych i już obok funkcji talonowej, widocznej przy pieniądzu plastikowym w Skandynawii, powiązanym ze śladem węglowych, a Chiny w cyfrowym juanie doszyły jego ograniczoną w czasie ważność.

Współcześnie rozwierają się nożyce między mającymi aktywa a tymi, którzy za dostęp do dóbr muszą płacić czynsz. Rośnie współczynnik Giniego. Bogaci się bogacą a biedni biednieją. Póki cena pieniądza jest niska, symboliczna, nie widzimy siły procentu składanego w czasie. Co więcej inwestorzy parkujące duże środki na rachunkach bankowych muszą za nie płacić, depozyt kosztuje. Oszczędzanie jest nieopłacalne. Inflacji nie widać a siła nabywcza ludności topnieje. Komitet na rzecz anulowania odrażających długów istnieje. W Ameryce są setki tysięcy ludzi, którym państwo gwarantuje schronienie, odzież i żywność, bo poza obywatelstwem nie ma już nic, nie mają nawet woli zmiany swego losu o chęci pracy nie wspominając. 

W ekonomii pojawia się nowy koncept, odmienny od znanych powszechnie schematów myślowych. Nasz archetypy nie wykształciły takiej percepcji i hierarchii wartości. Ujemne oprocentowania depozytów jeszcze ogarniamy, gdy znamy liczbę zero i rozumiemy cenę płaconą za bezpieczeństwo. Pożyczyć by dostać w zwrocie mniej, trudno poza relacją z bliskimi zaakceptować. Przyjdzie jeszcze napisać kilka słów o obligacjach wieczystych zerokuponowych. Czeka nas dyskusja, chyba, że decyzje już zapadły, o umorzeniu długów państwowych. Jak chociażby księgowana będzie w bilansach i w budżecie kraju pożyczka, która bądź od jej udzielenia zostanie umorzona bądź termin jest spłaty przypada w nieostrej zbyt dalekiej przyszłości a na rynku pozostaną jedynie roczne cash – flowy. Cała ekonometria i analiza techniczna finansowa stracą podstawy teoretyczne. Mówi się o kwotach z Europejskiego Planu Odbudowy. Jakie to środki i co z nimi oraz w jaki sposób zostaną rozliczone. Co istotne czy podlegać będą spłacie solidarnie czy okazjonalnie. Nie wiem. Dziękuję, że czytając zaświtała myśl – co się dzieje? Jak mam się do tego odnieść. Inwestować, chować srebra rodowe, czy gotować się na rabunek. No bo jak? Czego nie rozumiesz? Długi się oddaje, chyba że wielkość długu staje się problemem wierzyciela.

 

Witold Solski