Izba Samorządowa - PrzedsiębiorcyPrzedstawiciele kilkudziesięciu organizacji pozarządowych z terenu Wielkopolski, z udziałem Jacka Bogusławskiego z Urzędu Marszałkowskiego dyskutowali z prof. Robertem Kmieciakiem o projekcie Ustawy powstałym na Wydziale Nauk Politycznych w UAM. Poniżej można pobrać plik projektu inicjatywy:

Robert w ubiegłym wieku był moim kolegą w klasie matematycznej LO. Osobiście nadal się bardzo lubimy. Mam jednak obawy przed inicjatywami narzucającymi obowiązkową przynależność do wszelkich Izb, Związków i organizacji. W dyskusji o przymusie zawsze staje nam przed oczami ryzyko, że argumenty opozycjonisty, interlokutora, zostaną w kolejnym podejściu rozmiękczone, w kolejnej miękkiej wersji. Jednak warto mieć i wyrażać własne zdanie, nawet gdy grozi z tego tytułu ostracyzm lub wykluczenie. Zatem, oto notatki z wystąpienia osobistego Witolda Solskiego, które nie jest stanowiskiem ZPP Wielkopolska. Związek zachowuje dystans do inicjatywy.

Argument z prywaty „JA”

Wielkopolska jest jednym z 16 województw. Mamy już w Wielkopolsce co najmniej 30 organizacji – patrz skład Wielkopolskiej Rady 30. Izb w skali kraju ma powstać około pięćdziesięciu. Zatem z proporcji, z naszych organizacji w izbę przerodzić mogą się maksymalnie trzy. Co najmniej 90% do tej pory samodzielnych organizacji, przepadnie w nowym systemie.

Argument z różnorodności „MY”

Każda z organizacji WR30 coś robi i kogoś zrzesza. Jest jakaś potrzeba i cel istnienia każdego z tych stowarzyszeń. Jedna IZBA teoretycznie może wpisać w statut wszystkie dotychczasowe intencje, lecz czy je zrealizuje i w takim co najmniej kształcie, jak do tej pory dzieje się w świecie pluralistycznym? Niekiedy się uzupełniamy, niekiedy działamy odrębnie a niekiedy kolizyjnie – takich relacji nie zapewni żadna wspólna organizacja.

Argument z „drogi do celu”

Cele organizacji przedsiębiorców i pracodawców są zmienne i nie zawsze możliwe do twardego zdefiniowania. Wybranie jednej wspólnej i wyłącznej drogi dążenia do nieostrego celu, zmieniającego się w otaczającym świecie, jest co najmniej ryzykowne. Teoria jednej drogi jest ułomna i wyzuta z refleksji marginesu błędu.

Argument z „komunikacji”

Jedna izba to hierarchia. System podległości i kolektywizmu umacniany poprzez finansowanie odgórne. Swoboda i wolność realizuje się w różnorodności. Słowianie w tradycji łacińskiej cenią sobie bardziej wolność nad bezpieczeństwo. Układy stopniowe, zależności piętrowe są właściwe dla cywilizacji bizantyjskich.

Argument ze „skuteczności”

Model powszechnej obowiązkowej Izby gwarantuje władzy legitymizacje pozorów dialogu społecznego. Reprezentacja środowiska pozostanie iluzoryczna, bo to co dane bezpłatnie nie jest cenione. Jaki przyjmiemy kształt zasad kooptacji? Ordynacja wyborcza bezpośrednia, głos osobowy czy kapitałowy, progi zaporowe i weryfikacyjne – oto prawdziwy obraz wyborów osobowych. Dlaczego poza Rzemiosłem i Rolnictwem nie wydzielić także samorządów zawodowych osób zaufania publicznego i innych organizacji reprezentatywnych w rozumieniu ustawy o RDS-ach?

Argument celowościowy

Skuteczną, silną i reprezentatywną organizacją będzie partia przedsiębiorców i pracodawców, nawet jeśli wiemy, że pomiędzy nimi istnieją pewne ideowe różnice.

Argument siły sprawczej

Kto ma tę zmianę skonstruować, przeprowadzić legislację, zapewnić finansowanie, wdrożyć i sfalsyfikować skutki, by zweryfikowany twór dał sobie radę w burzliwych czasach? Jaki przyjęty będzie model zmian zasad, tak aby struktura nadążała za wyzwaniami polityki i gospodarki? Czy przetrwa produkt niepotrzebny konsumentowi? Wszak skoro świadomi jesteśmy bezskuteczności wprowadzenia powszechnej i obowiązkowej składki, będzie to zdarzenie animowane wyłącznie politycznie.

Argument z siły pieniądza

Finansujący organizację ma wpływ na jej kształt i kierunki działania. Szczególnie władza, która będzie utrzymywała strukturę dysponuje miękkimi i instytucjonalnymi instrumentami pozwalającymi uzyskiwać oczekiwane efekty. Co począć z zagrożeniem dyspozycyjności?

Argument z KTO, KIEDY, JAK, ZA ILE i KIEDY

Jaka nagroda wynagrodzi sprawcę, nawet gdy zacznie działać z pobudek ideowych?

„Synekury i kariery”, to za mało, aby przedsiębiorcy wpadli w czarcią zapadkę.