Miałem w sejmie zabrać głos w kwestii roli służb specjalnych w życiu gospodarczym mikro firm. Atmosfera Dnia Dziecka udzieliła się partii organizującej konferencję i troszeczkę infantylizując nie mogłem zabrać głosu na żywo. A miało być tak: i refleksyjnie, i optymistycznie, i nie politykiersko. ☺

Dzieciom składam życzenia szczęścia, powodzenia, zdrowia i sprawczej władzy.

Zadaniem wszelkich służb, a przede wszystkim państwowych, jest SŁUŻENIE mocodawcy a nie SŁUŻALCZOŚĆ.

Mocodawcą służb państwowych jest społeczeństwo, które ma zagwarantowany dostęp do ich kontroli za pośrednictwem swoich przedstawicieli – polityków.

Jeśli społeczeństwo nie może skontrolować służb, a służby są służalcze wobec władz rządzącej partii, to „źle się dzieje w państwie duńskim”.

Choć nie hamletyzuję, to zaznaczam, że nie kontrolowane służby są zagrożeniem dla praw człowieka w tym Międzynarodowej i Unijnej Karty praw podstawowych.

Samozatrudnieni i mali przedsiębiorcy, których reprezentuję, chcą by te prawa były przestrzegane, szczególnie w codziennym życiu gospodarczym.

Dziś, tak się nie dzieje i to jest groźne, dlatego przedsiębiorcy biją na alarm, a odpowiedzialne społecznie firmy stają się sygnalistami.

Sygnaliści są konieczni, gdy nie ma kontroli nad służbami i trzeba zreformować samorząd i państwo. Apeluję by przywrócić wymiar państwa sprawiedliwego, państwa dla wszystkich obywateli, państwa przewidywalnego i respektującego prawo.

Między innymi prawo do kontroli służb, które nie mogą jej unikać i bezkarnie spiskować przeciwko obywatelom.

Przypomnę, że Hamlet w porę wykrył spisek służb wrednego wuja i przeżył, czego sobie i państwu życzę.

Dziękuję za uwagę.

Witold Solski