Rolnictwem człowiek zajmuje się od samego niemalże początku istnienia. Jako pierwsze człowiek „udomowił” owce i kukurydzę. Z czasem wszystko się samo potoczyło. Jednak bycie rolnikiem w czasach pierwotnych i dziś różni się ogromnie.

W Polsce bycie rolnikiem jest dziedziczne. Bardzo rzadko zdarza się, że ktoś podejmuje się bycia rolnikiem nie będąc z rolniczej rodziny. Jest to bardzo ciężkie, ale nie tylko fizycznie. Rolnictwo to styl życia, to szereg trudów, bardzo ciężka praca, wymagająca sporej wiedzy oraz umiejętności. By być rolnikiem trzeba być przede wszystkim świetnym gospodarzem jak i przedsiębiorcą. A także to lubić. A może przede wszystkim pokochać?

Coraz mniej ludzi chce być rolnikami. Nie jest to spowodowane jedynie brakiem warunków (pola, sprzęt) czy zamiłowania ale wymogami Unii Europejskiej. Z jednej strony dzięki unii można rozwijać swoje gospodarstwo, otrzymywać dotacje, kształcić się, a z drugiej strony narzuca ona szereg ograniczeń, np. rolnicy muszą przestrzegać norm i przepisów związanych z jakością żywności oraz ograniczyć wielkość produkcji niektórych towarów (np. limity produkcji cukru i mleka). Przez członkostwo w UE rolnicy płacą więcej za ciągniki i maszyny rolnicze, droższe są również nawozy oraz środki ochrony roślin. Wiele z nich stosowanych przez lata w polskim rolnictwie unia wycofała. Dopłaty unijne mogą dostać tylko wykształceni rolnicy, którzy mogą wykazać działalność na dużą skalę.

Dochody z działalności rolniczej są ogromnie zróżnicowane. Nie da się ich przewidzieć. Bardzo dużo zależy od rodzaju upraw i wielkości gospodarstwa oraz gatunku ziemi. Często wpływ na zyski mają też warunki atmosferyczne. Rodzaj hodowli zwierząt oraz ich ilość również ma wpływ na zarobki rolników.

Z rolnictwem wiąże się wiele problemów. Jednym z większych w ostatnich latach jest zmienny klimat. Bywa, że ciągle pada i wypłukuje wszystko lub plony gniją, a bywają też susze. Powoduje to brak stabilizacji cen. Dla producentów bydła mięsnego problemem bywa obowiązek zgłoszenia wycieleń (do 7 dni) i kolczykowanie cieląt. Niektóre rasy krów cielą się na pastwiskach i nie pozwalają podejść do swojego potomstwa. Kolejnym problemem rolników jest brak następców. Młodzi wolą wyjechać do miasta i tam się rozwijać czy żyć. Nie do przyjścia bywa również ogromna biurokracja. W ostatnim czasie rolnicy trzody chlewnej mają ogromny problem z ASF (afrykański pomór świń). Zaś hodowcy drobiu mają utrapienie z ptasią grypą.

Mimo tak wielu problemów rolnictwo w Polsce ma też dużo pozytywów, a życie na gospodarstwie swój urok. Jednym z największych zalet są spore zasoby ziemi rolniczej. Dużym plusem są dofinansowania od UE (trzeba spełnić warunki) jak i możliwość wzięcia kredytu rolniczego oraz zapomogi. Ogromnym pozytywem jest niski KRUS.

Wśród zalet śmiało można wymieć również kontakt z naturą. Życie na gospodarce płynie wolniej i spokojniej niż w mieście. Łatwy dostęp do produktów ekologicznych, często posiadanie swoich warzyw, owoców, jaj czy mięsa. Dla ludzi ze wsi rolnictwo często jest pasją.

Analizując problemy rolników jak i zalety trudnienia się rolnictwem człowiek żyjący w mieście jednak ma czego pozazdrościć gospodarzom. Mimo tego, że praca na roli jest ciężka to ma swój urok. Rolnictwo jest najważniejszą gałęzią gospodarki. Bo czym byśmy się żywili gdyby nie rolnicy?

Pozdrawiam
Anna Wilska (zd. Kieliszkowska)