Rozmawiamy w Wielkopolsce o sensie i przyszłości związku. Logo skrywa wartości, niesie symbole, kultywuje rytuały, wspomina bohaterów, wdrukowuje automatyzm społecznych procedur. Patrząc poprzez czyny ku celom, opowiedzmy się proszę za jednym z kolorów misia. Emocja znaku zaklęta jest w mimice. Nie jestem myśliwym, poprawcie mnie gdy błądzę, misie mają gęby? Przynajmniej graficy je uczłowieczając takowe im przyprawiają. Zielony miś „berliński” w paszczy jest hardy, apodyktyczny, agresywny. Niebieski jest miękki, kobiecy, ugodowy. Wolimy misia zielonego samca alfa z gębą konfrontacyjną, czy wybieramy znak misia koncyliacyjnego z bajki miodem i mlekiem utkanej. Oto dwa znaki: niebieski i zielony. Wskaż proszę, który jest Tobie bliższy? Zielony ma dwie łapy zwycięzcy wzniesione, a niebieski wyznacza kierunek wertykalny, przytulający. Wolisz zieleń czy błękit – ziemie żywicielkę – opokę pewnego oparcia czy też – niebiańskie ryzyko – swobody marzeń unoszących się w obłokach? Zmiana logo to wyłącznie instrumentalne gesty, jednak idee mają konsekwencje. Może, gdy zbyt wiele się obejmuje, zbyt mało się ściska.  

Prezes Witold Solski